Poprzemysłowy luksus czyli styl industrialny we współczesnych aranżacjach

Salon w stylu industrialnymZamknijcie na chwilę oczy i przenieście się do lat 50. XX wieku. Podczas, gdy Polska coraz szybciej podnosi się z upadku po zniszczeniach, jakich dokonała II wojna światowa, po drugiej stronie globu, w Stanach zjednoczonych szaleje recesja. Upadają największe zakłady przemysłowe pozostawiają po sobie niezagospodarowane budynki.

Magazyny, hale fabryczne, ogromne domy towarowe świecą pustkami. Przyglądają im się artyści i ludzie, którzy szukają swojego miejsca na ziemi. Powoli zaczynają przynosić do nich przypadkowo znalezione meble, czy pozostałości przypominające lata świetności przedsiębiorstw, po których nie ma już śladu.

Stare, metalowe szafki, stołki obrotowe, zardzewiałe maszyny do szycia zyskują zupełnie nowe życie. Wy natomiast, właśnie w tej chwili jesteście świadkami narodzin stylu industrialnego, które do naszego kraju zawita 40 lat później.

Pustostany tętniące życiem

Styl industrialny trafił do Polski w latach 90. XX stulecia i od samego początku podbił serca miłośników kreatywnie zagospodarowanej przestrzeni. Pozwolił zaadaptować budynki poprzemysłowe na wnętrza mieszkalne czy obiekty użyteczności publicznej. Zapełnił lukę, jaka wytworzyła się w dobie dominacji stylu klasycznego i rustykalnego, pozwalając odetchnąć pełną piersią miłośnikom dużych, surowo urządzonych powierzchni przesiąkniętych wielkomiejskim życiem. Nowojorskim trendom aranżacyjnym z połowy XX wieku zawdzięczamy tak bardzo popularne dziś lofty. W dosłownym tłumaczeniu loft oznacza strych lub poddasze, w mniej oficjalnym – opustoszałą przestrzeń poprzemysłową przekształconą w mieszkanie. I chociaż nie brakuje w nich zdezelowanych detali, które jednoznacznie przywołują na myśl minioną epokę, zgodzicie się z pewnością, że industrialnym loftom nie sposób odmówić luksusu. Dlaczego? Ponieważ styl industrialny w swoich założeniach nawiązuje do artystycznego życia, w którym na prowadzenie wysuwają się wartości takie jak wolność, wysublimowany gust i indywidualna interpretacja ekskluzywności. Jakie są jego cechy charakterystyczne? Zainteresowanych, zapraszamy tym razem w podróż po teraźniejszości.

Otwarta przestrzeń synonimem swobody

Współczesny styl industrialny wyróżnia się przede wszystkim dużą przestrzenią. Wysokie hale produkcyjne z wielkimi oknami idealnie wpisują się w jego podstawowe założenia. Nie oznacza to oczywiście, że aranżacji industrialnej nie możecie zaprosić do mieszkania w bloku. Doskonale sprawdzi się nawet w niewielkiej kawalerce. Jest tylko jeden warunek - nie może być mowy o wszelkiego rodzaju ściankach działowych. Otwarta, niczym nieograniczona przestrzeń to jest to! Podpowiadamy Wam jednocześnie, że istnieje kilka trików, które pomogą optycznie powiększyć mieszkanie. We wnętrzach urządzonych w stylu industrialnym świetnie sprawdza się kontrast na linii podłoga-sufit-ściany. Co to oznacza w praktyce? Posadzka powinna być ciemna. Doskonale sprawdzi się tutaj surowy beton pomalowany bezbarwnym lakierem, czy postarzone deski z ciemnego drewna. Ściany powinny przybierać zaś łagodne odcienie szarości, tak aby wizualnie rozświetlić wnętrze. Styl industrialny lubi surowe, odsłonięte cegły czy płyty betonu architektonicznego prezentujące się na jednej, czy dwóch ścianach. Podpowiadamy Wam, że wcale nie musicie kuć tynków – wystarczy, że pokusicie się o fototapetę prezentującą stary, zniszczony mur czy wielkie betonowe bloki połączone cienką linią cementu. Całość dopełni śnieżnobiały sufit, który sprawi, że pomieszczenie będzie wydawało się wyższe, niż jest w rzeczywistości.

Fabrycznie stare dodatki

W industrialnej wielofunkcyjnej przestrzeni łączącej salon, sypialnię i jadalnię, nie może zabraknąć odpowiednich mebli. Pamiętajcie jednak, aby ograniczyć ich ilość. Styl ten nie lubi natłoku elementów wyposażenia. O tym, że świetnie sprawdzą się tutaj meble przyniesione ze starego warsztatu już wiecie. Stół wyposażony w imadło, metalowy regał, czy stalowa szafka na kółkach z pewnością staną się mocnym akcentem we wnętrzu. Dopełnią je klasyczne modele, w których nie brakuje szkła i chromowanych detali. Nie zapominajcie jednak, że wybrane przez Was komody, szafki czy witryny powinny mieć prostą formę. Zrezygnujcie też ze rozmaitych wyżłobień, które będą kontrastować z minimalistycznym charakterem aranżacji. Styl industrialny jest także synonimem wygody. Zadbajcie więc o kanapę oraz fotele o czystej bryle. Dobrym pomysłem będą meble wypoczynkowe tapicerowane ciemną skórą naturalną lub jednolitą surową tkaniną w ciemnych, chłodnych kolorach. Rumieńców nadadzą wnętrzom detale w intensywnych barwach charakterystycznych dla fabrycznych znaków ostrzegawczych. Jaskrawa czerwień i żółć dawkowane w niewielkiej ilości nadadzą wnętrzu jeszcze bardziej indywidualny sznyt.

Surowe dodatki

Bez względu na to, że styl industrialny stanowczo odrzuca wszelkiego rodzaju dekoracje, warto pamiętać o detalach, bez których trudno wyobrazić sobie współczesne lofty. Najciekawszą dekoracją są oczywiście pozostałości po istniejącej fabryce. Odsłonięte rury, przewody elektryczne, filary czy stalowe szyny wyśmienicie akcentują wytrawny charakter aranżacji. Nieodzowne w loftowej przestrzeni są także metalowe, proste lampy zawieszone na długich kablach - zupełnie takie, jakie kilka dekad temu gościły w większości fabryk. Jako pomocnicze oświetlenie doskonale sprawdzą się lampy kreślarskie. Na ścianach możecie umieścić lustra pozbawione ram, które świetnie poszerzą optycznie pomieszczenie. Dobrym pomysłem są ponadto grafiki przedstawiające kadry z życia wielkich metropolii - Nowego Jorku, Tokio, Londynu czy… Warszawy. Możecie także pokusić się o reprodukcje dzieł współczesnych artystów - Jacksona Pollocka, Marka Rothko, Wilhelma Sasnala, a także rodzimych twórców - Jakuba Ciężkiego, Jakuba Ziółkowskiego czy Zdzisława Beksińskiego. Jeśli zaś chcecie chociaż trochę ocieplić przestrzeń, sięgnijcie po tekstylia. Poduszki z napisami rozrzucone na kanapie, czy dywan z jutowego sznurka to detale, które postawią kropkę nad i w Waszych aranżacjach. Fanom stylu industrialnego podpowiadamy jednocześnie, że inspiracji mogą szukać także we współczesnej kinematografii. Jesteście chętni? A więc nie pozostaje nam nic innego, jak życzyć Wam przyjemnego seansu z Woodym Allenem, Pedro Almodovarem, czy braćmi Coen.

Komentarze